no:) a piatek mam wolny.
tyle
poniedzialkowe wyjscie na piwo z kolezankami robi doooobrze. w szczegolnosci jesli kolezanki sa fajne.
Moj stan ducha dziala bardzo stymulujaco na otoczenie, bardzo to dziwne. Jakies stada ludzi zaczynaja mi sie zwierzac a kolezanka dala sie namowic na randke gosciowi ktory ja o to molestowal od pol roku….hehe
A ja sobie czekam na czwartek:)
Dobrze miec rodzine w poblizu, ktora rozladuje cala powage sytuacji i doprowadzi cie do pionu. Na reszcie udalo mi sie spac jak dzieciak, bez lezenia bez snu, bez przemyslen durnych:)
pod drzewami – miłość
pośród ludzi – miłość
pośród deszczu
i w słońcu
odmieniałam pory roku
dokąd nie przyszła
teraz
jest tylko jedna pora roku
wiosna
lubie takie przypadki…
efekt pozytywny – spodnie spadaja mi z tylka bez katowania sie jakas dieta:)
wczoraj sie zbimbalam winem beaujolais nouveau. w akcie zbimbania brali udzial wraz ze mna szwagierka i brat. bylo wesolo:)
Now, Im craving your body,
Is this real
Temperatures rising, I dont want to feel
Im in the wrong place to be real
Woahh and im; longing to love you
Just for a night,
Kissing and hugging and holding you tight
Please let me love you
With all my mightReasons, the reasons that we hear,
The reasons that we fear
Our feelings a-wont disappear
wiec jest tak.
ide na joge – joga nie pomaga a w szczegolnosci nie medytacja ktorej zalozeniem jest nic nie robienie tudziez myslenie o “niczym”
wychodze z cwiczen i mowie do kolezanki “na pewno nie wysle esa”
jestem w domu 5 nim. wysylam esa:)
zero odzewu
dzwonie do kumpeli “OMG wyslalam esa, nie ma odzewu” kumpela cierpliwie tlumaczy (blablabla)
czekam pol godziny (taram taram)
dzwonie do kumpeli “powiedz mi zebym nie dzwonila” kumpela lekko wkurzona “nie dzwon, no wez”
po poltorej godziny baaardzo cieply telefon od Niego:) i es na dobranoc (sweet dreams)
witamy w wariatkowie.
prosze mnie zastrzelic natychmiast:)
ps: porazajace
ha, czuje jakby ktos otworzyl dzwi w miejscu, gdzie myslalam ze ich nie ma.
Myslalam ze kontroluje moje zycie i ze tak na prawde jestem odporna na “czule słówka”
tak wiec na joge marsz, marsz. moze pomoze?
bylam w Warszawie (“bylem w Nowym Jorku”).
Warszawa jest beznadziejna jesli chodzi o “wychodzenie”. Ale nie bylo beznadziejnie… Mam motyle w brzuchu lalala!!!!
zdjecia z czesci oficjalnej wygladaja tak:
widok z mieszkanka kulezanki:)
gdzies w “miescie”
zdjecie z czolgiem:)
zdjecie bardzo oficjalne
zdjecie fauny w łazienkach
po ktorego zrobieniu podstepna fauna wskoczyla mnie na nogie
nastepnie nastapila czesc nieoficjalna ktora pamietam jak przez mgle, na ktorej sie dowiedzialam ze jestem przeslodka, sliczna i naprawde nie ma nic ponad to. A nie, jest:) Kiedy podczas gdy ty jestes zajeta dyskusja na temat sztucznej inteligencji gosc mowi ci do ucha takie swinstwa, ze masz budyn w kolanach, ale udajesz ze wcale cie to nie rusza… no bo co:)
tak sobie mysle ze jesli inteligencja jest ogólną umiejętnościa dopasowywania sie do „życia“, to w jaki sposob maszyna ma byc w stanie tego dokonac? Sztuczna inteligencja to nic innego jak próba możliwie najwierniejszego odtworzenia ludzkiego umysłu. W tym momencie wydaje mi się bardzo ważne dokonanie wyraźnego rozróżnienie pomiędzy sztuczną inteligencją a sztuczną świadomością. Jest bardzo prawdopodobne że jakaś forma sztucznej inteligencji będzie w stanie wytworzyć/opisać jakąś inną formę SI. Natomiast nie potrafię sobie wyobrazić żeby maszyna potrafiła w jakikolwiek sposób okazywać emocje. Aby tego dokonać potrzebne są dwie rzeczy, musi być świadoma swojego istnienia i mieć powód do okazania emocji.
a może sie myle…
wiem ze tak ni z gruszki ni z piertuszki, hehe, ale mam fajne wyklady ze sztucznej i chce sobie podyskutowac…
Polacy, a przynajmniej ich czesc z dostepem do netu maja nowe hobby: nasza-klasa.pl
Najlepsze ze jest to portal stworzony przez wroclawskich informatykow, ktorzy juz sa milionerami… Ech zaprawde, dobry pomysl jest sporo wart
I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz