czwartek

no:) a piatek mam wolny.

tyle

Opublikowane w: on 29 listopad, 2007 at 1:52 pm Dodaj komentarz

wtorek

poniedzialkowe wyjscie na piwo z kolezankami robi doooobrze. w szczegolnosci jesli kolezanki sa fajne.

Moj stan ducha dziala bardzo stymulujaco na otoczenie, bardzo to dziwne. Jakies stada ludzi zaczynaja mi sie zwierzac a kolezanka dala sie namowic na randke gosciowi ktory ja o to molestowal od pol roku….hehe

A ja sobie czekam na czwartek:)

Opublikowane w: on 27 listopad, 2007 at 8:17 am Komentarze (2)

wtorek

Dobrze miec rodzine w poblizu, ktora rozladuje cala powage sytuacji i doprowadzi cie do pionu. Na reszcie udalo mi sie spac jak dzieciak, bez lezenia bez snu, bez przemyslen durnych:)

pod drzewami – miłość
pośród ludzi – miłość
pośród deszczu
i w słońcu
odmieniałam pory roku
dokąd nie przyszła
teraz
jest tylko jedna pora roku
wiosna

Opublikowane w: on 20 listopad, 2007 at 8:07 am Dodaj komentarz

poniedzialek

lubie takie przypadki…

efekt pozytywny – spodnie spadaja mi z tylka bez katowania sie jakas dieta:)

Opublikowane w: on 19 listopad, 2007 at 2:51 pm Dodaj komentarz

wczoraj

Opublikowane w: on 16 listopad, 2007 at 8:03 am Dodaj komentarz

joga

wiec jest tak.

ide na joge – joga nie pomaga a w szczegolnosci nie medytacja ktorej zalozeniem jest nic nie robienie tudziez myslenie o “niczym”

wychodze z cwiczen i mowie do kolezanki “na pewno nie wysle esa”

jestem w domu 5 nim. wysylam esa:)

zero odzewu

dzwonie do kumpeli “OMG wyslalam esa, nie ma odzewu” kumpela cierpliwie tlumaczy (blablabla)

czekam pol godziny (taram taram) 

dzwonie do kumpeli “powiedz mi zebym nie dzwonila” kumpela lekko wkurzona “nie dzwon, no wez”

po poltorej godziny baaardzo cieply telefon od Niego:) i es na dobranoc (sweet dreams)

witamy w wariatkowie.

prosze mnie zastrzelic natychmiast:)

 ps: porazajace

Opublikowane w: on 14 listopad, 2007 at 9:41 am Komentarze (2)

motyle w brzuchu

ha, czuje jakby ktos otworzyl dzwi w miejscu, gdzie myslalam ze ich nie ma.

 Myslalam ze kontroluje moje zycie i ze tak na prawde jestem odporna na “czule słówka”


ale nie, to nie tak

 tak wiec na joge marsz, marsz. moze pomoze?

Opublikowane w: on 13 listopad, 2007 at 3:31 pm Komentarze (2)

warszawski anty-spleen

bylam w Warszawie (“bylem w Nowym Jorku”).

Warszawa jest beznadziejna jesli chodzi o “wychodzenie”. Ale nie bylo beznadziejnie… Mam motyle w brzuchu lalala!!!!

 zdjecia z czesci oficjalnej wygladaja tak:
widok z mieszkanka kulezanki:)

gdzies w “miescie”

zdjecie z czolgiem:)

zdjecie bardzo oficjalne

zdjecie fauny w łazienkach

po ktorego zrobieniu podstepna fauna wskoczyla mnie na nogie

nastepnie nastapila czesc nieoficjalna ktora pamietam jak przez mgle, na ktorej sie dowiedzialam ze jestem przeslodka, sliczna i naprawde nie ma nic ponad to. A nie, jest:) Kiedy podczas gdy ty jestes zajeta dyskusja na temat sztucznej inteligencji gosc mowi ci do ucha takie swinstwa, ze masz budyn w kolanach, ale udajesz ze wcale cie to nie rusza… no bo co:)

Opublikowane w: on 12 listopad, 2007 at 12:34 pm Komentarze (14)

sroda

tak sobie mysle ze jesli inteligencja jest ogólną umiejętnościa dopasowywania sie do „życia“, to w jaki sposob maszyna ma byc w stanie tego dokonac? Sztuczna inteligencja to nic innego jak próba możliwie najwierniejszego odtworzenia ludzkiego umysłu. W tym momencie wydaje mi się bardzo ważne dokonanie wyraźnego rozróżnienie pomiędzy sztuczną inteligencją a sztuczną świadomością. Jest bardzo prawdopodobne że jakaś forma sztucznej inteligencji będzie w stanie wytworzyć/opisać jakąś inną formę SI. Natomiast nie potrafię sobie wyobrazić żeby maszyna potrafiła w jakikolwiek sposób okazywać emocje. Aby tego dokonać potrzebne są dwie rzeczy, musi być świadoma swojego istnienia i mieć powód do okazania emocji.

a może sie myle…

wiem ze tak ni z gruszki ni z piertuszki, hehe, ale mam fajne wyklady ze sztucznej i chce sobie podyskutowac…

Opublikowane w: on 7 listopad, 2007 at 10:32 am Dodaj komentarz

najnowsze hobby

Opublikowane w: on 4 listopad, 2007 at 7:39 am Dodaj komentarz